Niepokalana
...o osobie czystej i świętej do niemożliwości... Profanujcie jej czystość.
RSS
środa, 17 czerwca 2009
przenosiny

TU:

http://ladyjustine.flog.pl/

22:15, redlyly
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 08 czerwca 2009
ostatni golabek

to bylo za duzo za daleko za wasko za malo mokro za cienko za slabo za za

nieraz mysle skad sie biora mysli czy jest cos wewnetrz jakas maszyna co je produkuje, mam obsesje niespelnionych pocalunkow

slowa sie sypia, syfia sie

moze gdzies pomiedzy tymi halasami istnieje jeszcze chwila swiata ktory mnie porwie, bo jesli nie to letarg, letarg, to moj ostatni golabek

18:41, redlyly
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 02 czerwca 2009
troche sie zmienilo

bylo ciezko ale teraz jest lato cieplo upal jestem chora mam goraczke

service userzy zupelnie inni, lepsi, troll sie mnie slucha, robi niebywale rzeczy, mowi dziekuje, katowalam go tym dziekuje od pol roku, a on zaczal je mowic, migac

timi jest madry, nikt o tym nie wie, ale on jest w srodku zupelnie normalny, dobrze wie czemu pilot od tv nie dziala i dobrze wie ze mozna przelozyc baterie, lubi muchy, fakt, ale to nie zmienia niczego

zesmarzyl sobie troll nos na czerwono w ogrodzie, siedzial na sloncu, a ludzie sie dziwia czemu umiem go posmarowac kremem na slonce, a moze dlatego ze nie uzywam rekawiczek?

florka mnie wycalowala przy wszystkich, w policzek, lubi mnie, tekalit!

21:14, redlyly
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 23 marca 2009
kilka dni

mialam jeden bardzo zly dzien, bardzo zly... nawet nie chce wracac pamiecia... troll bardzo chory cierpiacy wieszajacy sie na szyi z ciezkim oddchem, kaszlacy jak gruzlik

dzis dobrze milo troll fajniutki az dziwo bierze... potem moja syrenka mnie wycalowala i wymedzila w kuchni dwa tosty z keczupem a na dyskotece czekoladke... eh. nimfa

23:36, redlyly
Link Dodaj komentarz »
środa, 18 marca 2009
8-8 dobra szifta

Rankiem Pan Troll sasikany kima na sofie i nie chce sie ruszyc, nie ruszylam go do polowy dnia, nic nie udalo sie zrobic, dopiero pozniej z Lesley go wytarlysmy bo strach brac go do wanny jak ma atak za atakiem. Potem znow zasnal.

Potem wyslali mnie do slodkiego Valerio...ah... uwielbiam. Mowilam do neigo po wlosku a on zaczal tak krzyczec i skakac na lozku ze materac malo nie wypadl. Swietna, energetyczna rodzina brzeczenia, kiwania sie, klaskania, bujania na hustawce i robienia coraz to nowego jedzenia. Slicznie pachnie i ma ciagle piekne oczy.

Potem dwie godziny wspinania sie na gore robinsona po lesie, Tim z jednej Ali z drugiej. Tim zachwycony kazdym listkiem, ali boi sie nawet wiewiorek...i trzeba go uspokajac zeby nie uciekl. Nie powiem, dobrze bylo. Nie weszlismy na sam czobek bo Ali spasowal. Leniwiec jeden.

Reszta dnia na sprzataniu i pralni z Timem. Potem wielka bubble bath specjalnie dla niego.

Zly moment tylko jeden: wsadzilam palec bez rekawiczki w kloca przylepionego do spodni Tima. Bog tylko jeden wie skad sie tam wzial.

22:25, redlyly
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 17 marca 2009
dzien 8-2 najlepsza szifta

Mr. Troll

Znow obsrany jak tylko weszlam poczulam. Siedzi na sofie i kiwa sie, zle oddycha, czas jego kurczy sie i zbliza o oczach Emmy menadzerki, ta swinia go tam wyprawia. "Bo on zawsze tak oddychal". Nie jest weezy. W srodku zimy wywalanie na mroz nawet dobrze nie ubranego. Teraz schodzi. Scott tez sie przyczynil, te drivy z otwartymi oknami "bo on tak lubi". Tak sie zalatwia trolle lesne, jedzace gile i mowiace buuuu. Wredne trolle. Przytulajace sie trolle.

Ciagle mysle o Valerio z przedwczoraj i jego wielkich czystych oczach. Chyba sie zabujalam. W autystyku. W tej mgle ktora przyslonila mu spojzenie gdy zapytalam czy chce zostac sam w pokoju (zeby zwalic gruche). Pachnie od niego seksem, gdy drapie sie po jajach i gdy trzyma za reke. On ciagle tanczy, chodzi jak kot. To czlowiek: sex, jedzenie i taniec. I te czyste oczy.

20:07, redlyly
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 16 grudnia 2008
Show must go on!!!!!!!!!!! Zaczynamy.

No wiec, pracuje w dziwnym miejscu z dziwnymi ludzmi nie z tej planety. Bedę opisywac po kolei każdego wartego uwagi, a wrzyscy są. Wszyscy mają autyzm.

Filip Krześlarz

Przedziwna postać zapadła mi w umysł. Ilekroć go teraz widuje, znów o nim myślę. Chłopak wieku 20 kilku lat, chudy, rude włosy, krótko ostrzyżone, lekki rudy zarost na twarzy. Ubrany, jakby na podkreslenie tej rudości, w zgniłe zielenie. Niższy odemnie. Porusza się cicho, chodzi ciągle na palcach. Przechodzi przez pokój szybkim, zdecydowanym krokiem. Przestawia krzesła. To jego obsesja, ustawia je jakby w sobie tylko znanym szyku. Ustawia wszystkie w jakimś jednym miejscu bądź rozstawia je po pomieszczeniu. Zatrzymuje się. Przyczajony, jakby z nożem w kieszeni, przewraca oczami jak psychopata. Stawał często tuż za mną, jakby się na mnie czaił. Wielkie, niebieskie chyba oczy. Wielkie.

Często porusza się tuż pod ścianami. Zbiera kawałki papieru, które zostawia po sobie Nigel i wrzuca do kaloryfera.

Czasem, w niespodziewanym momencie mówi bardzo głośno: Mamamame! Szybko, robotowo,systematycznie... Zdaje się, że wypowiadanie tego slowa ma związek dla niego z wychodzeniem z Day Centre. Bywa, że robi coś takiego jak Hh! bardzo głośno, jakby szczeknięcie.

Ustawiał wokól mnie krzesła, przyniósł wszystkie z sali i ustawił je wokól mnie jakby chcial mnie zatrzymać. Mówię Hello Filip, how are You? Pewniego dnia słysze burkniecie: Hello!

Układaliśmy razem puzzle. Nie układa ich normalnie tylko do góry dnem. Patrzy nie na kolory tylko na krztałty, zlepia po kilka a potem bierze każdy z tych zlepionych i ześlizguje je na druga strone stołu. Ciągłe wrażenie układania i przedziwnego pożądku. Jakiejś hierarchi i dbałości o dokładnie umieszczenie w przestrzeni.

22:10, redlyly
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 23 września 2008
żyję. zmieniam kraj na inny

żyję

żyję

22:35, redlyly
Link Komentarze (1) »
niedziela, 23 marca 2008
modlitwa ze łzami w oczach

boże drogi co nigdy nie wierzylam że jesteś

daj mi siłę

stoje przed wielką wodą i tak bardzo boje się że moje robacze ciało i umysł nie podołają

błagam cię, daj mi siłę

jestem już zmęczona, błagam cię, daj mi siłę, wiem ze nie zawsze byłam dobra i że robiłam wiele błędów i że jeszcze wiele błędów zrobię, ale błagam cię, zlituj się nademną i daj mi siłę, tę ostatnią, tę ostatnia którą jeszcze pomieszczę

błagam cie daj mi siłę

błagam cię daj mi siłę bym mogła stac się wielka a gdy to nie pomoże bym odeszła z podniesioną głową, wtedy boże daj mi ostatek siły na spotkanie z tobą, nawet jesli nie chcesz mnie u siebie widzieć

nigdy nie wierzyłam, że może istnieć ktoś, kto może mi pomóc, ale teraz nie mam wyboru i reszte wiary jaką żywię oddaje tobie i błagam, daj mi siłę, nawet jesli na nią nie zasługuję, mimo, że moja babcia uważa że jestem aniołem

błagam cię o siłę, błagam cie na kolanach, daj mi siłę 

te slowa nie są dość mocne, byś je usłyszał, ale proszę nachyl głowę, nie znam wiekszych słów, proszę, spojżyj w moje serce, ono jest czyste, to ono cię błaga

błagam cię daj mu siłę

10:26, redlyly
Link Komentarze (4) »
sobota, 22 marca 2008
ja niepokalany

 

dzis moja niepokalana dala mi tu troche miejsca.jestem jej statkiem pijanym.

 

 

pokancerowane serce.dusza kaleka.krzyczy_ja.ale mnie juz nie ma.

rudymi włosami pokryla mnie jak całun.od tej trupiarni co przykrywa mi oko odchodze.powieka rozchyla sie i oko gasnie.

juz w duszy znajduje nowa droge.niech wyjde na idjote.decyzje mlodosci szaleja potega mlodosci,nieboja sie zlamac serca by podpalic dusze.ukrzyzuje w ofierze dawne zycie.ono nie jest chrystusem,jest krzyzem.uchrystusze muj krzyz w nowym .prawda i miloscia.

miłosc do kobiety nie trwa wiecznosc.to miłosc trwa.nie musze byc z zadna z kobiet bym mial  miłosc.

nzdszedł dzien nowego zycia .nowego sadu.nowego ja.ja skrada sie we snie ,daje nam oddech poranny.nie poezja prorokuje milosc.ale miłosc poezje.nie prawda przepowiada przyszłosc lecz przyszłosc jest w prawdzie.stu szalencow stoi na barykadzie i wrzeszczy.100 opentanych demagogow miłowania w prawdzie.bo wytarły sie słowa ze swych znaczen.religia ktora stała sie misjonarka rzadnych władzy.pieniadz i niewolnictwo.szklane ksiegi otwierane kliknieciem.przemawiaja wnaszym imieniu.nadszedl dzien nowego ja .ja skrada sie we snie.szala goryczy przepelnila sie saczy sie ona w nasze ucho.kobieta z ktora dziele luzko jest smiertelna.kobieta z ktora zasypiam jest umarłą.kobieta ta jest umarla nawet gdy sie porusza z otwartymi oczami.kobieta z ktora zyje..niezyje.niech rece moje splota sie na zawsze na moichplecach.niech niedotykaja.niech nieplodza wiecej klamstw.nich rece ktore klamia uschna.niech oczy martwe przemowia blaskiem.na znak nowego dnia niech wyrosna mi nowe rece.ktore piescic beda moje kalekie serce.wosk stopnial a pszczoly odmowily dawania miodu.tak jak serce odmawia tego do czego zostało przeznaczone.jak rece i nogi maja swoje przeznaczenie.lecz pomieszane zostaly jezyki i przeznaczenia rzeczy.tak jak religia stala sie kosciolem tak prawda zmienila sie w klamstwo.blask oczu zmienil sie wszczeliny zdrady i dwie otchlanieludzkiego upadku.brat krzywdzi brata.matka wydziera dzieci swoje z wlasnego serca.wymazywanie.ale nadchodzi nowy dzien.zapomnijcie dzis zbrodnie ktorych byliscie swiadkami.nie dajcie swiadectwa.zapomnijcie zprodnie ktorych byliscie ofiaqrami.nie dajcie swiadectwa.zapomnijcie zbrodnie ktorych sie dopusciliscie,bo przebaczenie musi byc ostateczne.wybaczcie sobie.ogarnol nas zamet spadamy.glowa w dol.gdzie jest dno od ktorego mozna by sie odbic.wedrowka duszy bez celu??ilu z nas cierpi ilu mysli juz o przegranej.lecz dusza niewedruje bez celu.ona jest celem i wedrowka.porzuccie strach.jestescie niepokonani.bo obdarzeni jestescie droga j wedrowka.nie mosicie wykonywac swej pracy ktora niedaje wam szczescia i zadowolenia.zapomnijcie o spolecznym klamstwie.czcijcie prawdei suchajcie duszy.wsuchujcie sie w nia w kazdej minucie zycia.nie jest zapozno.nie jest za wczesnie.jesli jestescie ze swoimi kobietami i mezczyznami niezaleznie od swojej polci.kochajcie sie.dzielcie z nimi nie tylko czas i miejsce.ale i siebie samych i wlasne dusze.poznawajcie sie w prawdzie.nielekajcie sie ze stracicie milosc .bo milosc jest w prawdzie.milosc wpisana jest w podarunek.jest droga do was samych.nie ma zbawienia od grzechu.bo nie ma grzechu.nie bujcie sie pozadac.nie ma boga ojca.bo nikt nie jest panem milowania.istnieje zawsze wolna dusz ktora dazy do zycia.niebujcie sie dogmatow i fobi spolecznych.a jesli bog istnieje to jest on nasza dusza ktora zawsze dazy do prawdy i milosci.niema spolecznego ja.jest tylko ja.proste odrapane z farby.ja jest prawda czlowieka .bo czlowiek jest prawda.nie idzcie tam gdzie prawdy zmieniaja sie w kontrkulture.gdzie zwatpienie wstare dogmaty przeprowadzi rewolucje.bezmyslna i bezcelowa.pozostancie w domach.nie wyszydzajcie i jiepotepiajcie tych ktozy mysla inaczej niz wy.i ponad wszysko nieuzywajcie slow prawdy i milosci do wlasnychcelow.nieswietoszkujcie nieironizujcie prawd.rozmawiajcie.ale niegwalccie siebie samych.kazdy kto sobie zadaje gwalt gwalci innych.zbrodniaz tez czyni wedle wlasnej woli...niewierzcie w to .stracil on wole i dlatego stalsie zbrodniazem.lecz moze ja odzyskac i milowac jak kazdy.nie zabijajcie.nie skazujcie na smierc.kara smierci jest zbrodnia wymierzona w zbrodnie.a tylko milosc wymierzona w zbrodnie  moze odkupic winy i ukoic cierpienia.niepotepiajcie lecz starajcie sie zrozumiec.a nierozumiejac nieodwracajcie oczu.nie stawiajcie sie ponad waszymi przyjaciulmi .bo w ten sposob tracic bedziecie.ale niebadzcie sluzalczy i podlegli bo innych ponizacie.a jesli jestescie zagubieni nie walcie we wszyskie drzwi .uspokujcie serca.geje lesbijki katolicy zydzi anarchisci swieci i mordercy.bracia i siostry.to nie banal.przypomnijcie sobie ze jestescie bracmi i siostrami.milujcie ale niewyzadzajcie krzywdy.wyzadzonych krzywd nieoceniajcie pochopnie.i niepamietajcie ich dlugo.zla pamiec,zepchnie wasze serca w otchlan nienawisci.a gdzie nienawicc tam nie ma miejsca na milosc .to nieprzykazania lecz prosty apel  o milosc i prawde.nie jestem prorokiem nie chce sekt i organizacji.nie mowi przezemnie bog.mowi we mnie czlowiek jakim jestem jakim sie stalem wsrod was .zostancie w domach .zostancie w sercach.ja jskrada sie we snie.

10:45, niepokalany_ja
Link Komentarze (1) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 50
następne
| < Styczeń 2012 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
Ostatnie wpisy
  • przenosiny
  • ostatni golabek
  • troche sie zmienilo
  • kilka dni
  • 8-8 dobra szifta
  • dzien 8-2 najlepsza szifta
  • Show must go ...
  • żyję. zmieniam kraj na inny
  • modlitwa ze łzami w oczach
  • ja niepokalany
Zakładki:
Blogi które są z mojej planety
Blog nataniela -prawdziwego mężczyzny
Damska dziwka
Filozofia pewnej damy
Linoczka, naprawdę zmysłowy blog
Męska dziwka
Moja najfajniejsza burdelmama
Oczami geja
Ona i jej Pan- niektórzy mają spełnione marzenia
Panna agnostyczna
Prawdopodobnie prawdziwa libertyńska kobieta
Sex Blox- miewa fajne linki
Strasznie pijany strasznie starzec
Szalony mózg kolorowy i nieoptymistyczny
Życie seksualne mężczyzny- zwykłość niezwykła
Dziwactwa
Debilne wiersze Niepokalanej
Jeśli chcecie kupić coś cudnego za 24 zł
Test o niepokalanej
Moje gg: 1964232
Muzyka
Owiń mózg miękką watą przestrzeni
Potnij mózg
Tańcz!!!!
Strony z cudami internetu
Genialne genialne zdjęcia
Najlepsza dla teatromanów praktycznych
Najlepsze dla artychowosexistowskich ludzi
Najlepsze dla ciekawych gołych babek
Najlepsze dla tancerzy współczesnych
Prawdziwy akt, prawdziwy naprawdę
Tantra- prawdziwa miłość
adopt your own virtual pet!
Strony erotyczne, sex ranking stron erotycznych Ranking stron BDSM, toplista stron BDSM POLSKI SEX Toplista Sex ranking, toplista stron erotycznych RANKING NAJLEPSZYCH STRON XXX RANKING ETERYCZNIE EROTYCZNY BEST ERO - NAJLEPSZA EROTYKA BRZOSKWINKI erotyczne.yo24.pl super-mega TopLista
Pisz swój dziennik w Internecie
Pisz blog
Dodaj blog do ulubionych
Wersja mobilna
Blox.pl
poprzedni blog załóż bloga następny blog